Blog > Komentarze do wpisu

W symbiozie ze Sztuczną Świadomością

Eksperymentów intelektualnych ciąg dalszy. Ostatnio miałem trochę wolniejszych chwil (przeziębienie, Święta, etc.) i odświeżałem sobie jedną z moich ulubionych serii młodzieżowych (Felix, Net i Nika). W jednej z części Rafał Kosik (ustami jednej z postaci) przedstawia koncepcję tego, że ewentualne Sztuczne Świadomości (nie wystarczy być AI by mieć samoświadomość, stąd to moje wyróżnienie) będą działać w tej samej niszy co my i to oznacza konkurencję między nami o zasoby.

Podobne obawy ma kilka znanych postaci (od wizjonero-celebrytów jak Musk po fizyków jak Hawking).

Czy ten konflikt jest faktycznie nieunikniony? Co musiałoby się stać byśmy nie musieli konkurować?

Tym rozwiązaniem jest symbioza. Albo poprzez pełną integrację (jak porosty będące symbiontami grzyba z cyjanobakterią lub zielinicą), albo taka jaka łączy nas z zasiedlającymi nasz organizm bakteriami. Czyli taka, w której jeden z organizmów staje się ekosystemem dla drugiego. Zauważmy, że "sukces" ewolucyjny naszego gatunku to tak naprawdę zapewnienie przetrwania w różnych niesprzyjających warunkach wielu organizmom (od bakterii jelitowych po pszenicę).

Dbamy o te gatunki, zapewniamy im warunki do życia w miejscu, w którym by normalnie nie przetrwały (bo byłoby za zimno, za gorąco, za wilgotno lub za sucho – albo zostałyby zjedzone). W zamian też one dostarczają nam wielu ważnych dla nas elementów (od witamin po cukry i inne substancje odżywcze).

Może nasze praca nad Sztuczną Świadomością powinny iść właśnie w tym kierunku? W którym taka SzŚ będzie stanowiła dla nas ekosystem, a my będziemy pełnić ważną rolę jako organizmy dostarczające jej niezbędnych elementów? A może, tak jak nasz gatunek przez wiele lat nie dostrzegał tego co żyje w naszych jelitach i jaki ma wpływ na nasze działania, nastroje i życie – powinniśmy zadbać o to by żyć w symbiozie, ale być niedostrzegalnym dla naszych świadomych ekosystemów?

Jak sądzicie – symbioza czy konkurencja? A może jednak stare, klasyczne zasady Assimova wystarczą?

 

WS

PS. Osobną kwestią jest to, czy nie mając materialnego ciała można mieć świadomość. Są badacze (np. Jeff Hawkins), którzy twierdzą, że ciało i docierające do niego bodźce (przez narządy zmysłów) są niezbędne do zbudowania świadomości i samoświadomości. Czyli bez „fizyczności” nie da się stworzyć pojęcia bycia czymś odrębnym od świata. Bez docierających bodźców (zmiennych w czasie) będących wynikiem naszej interakcji w świecie, nie możemy stworzyć pojęcia „ja” będącego czymś odrębnym od „nie-ja”.

 

 

wtorek, 03 stycznia 2017, shaman2
-- Polub blog i otrzymuj powiadomienie o nowościach: https://www.facebook.com/SzamanieMamrotanie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: