Blog > Komentarze do wpisu

Literatura - co nas w niej kręci, co nas podnieca?

W fantastycznym świecie miłośników literatury, nic nie budzi tyle emocji co nagrody i wyróżnienia dla utworów i autorów. Regularnie odkrywam, że otacza mnie grono ekspertów, którzy lepiej wiedzą co się innym powinno podobać. A jeśli podoba się coś innego? „To musieli zostać poddani praniu mózgów, manipulacją i głosowali kierując się poza merytorycznymi argumentami.”

A może głosowali inaczej bo inne elementy w literaturze (sztuce) są dla nich ważne? Bardzo ładnie pasuje mi tutaj model poziomów komunikacji (przy okazji, to jest najpopularniejszy wpis na tym blogu – muszę go chyba odświeżyć o nowe przemyślenia). Zwróćcie uwagę, że dla każdego z nas istotny będzie inny z aspektów:

  1. Emocjonalny – czyli to jakie emocje budzi dany utwór i na ile skutecznie to robi. Czy dowiedzieliśmy się dzięki niemu czegoś o swoich uczuciach ,lub o tym jak czują inni? Tutaj dla mnie wzorem będą takie książki jak Mag J. Fowlesa, czy Mistrz i Małgorzata K. Bułhakowa (ten drugi utwór pasuje tez do trzeciej kategorii, ale o tym za chwilę). Mistrzem pisania emocjonalnego są też tacy autorzy jak G. Wolfe (jego światy są oniryczne, oparte o subiektywne emocje i percepcje bohaterów), czy też S. King (nie bez powodu nazywany mistrzem horroru).
  2. Racjonalny – czyli to jak książka bawi się konwencją, ekstrapoluje i bada koncepcje naukowe, czy też filozoficzne. Tutaj mamy duża siłę pisarstwa J. Dukaja, czy też P. Wattsa.
  3. Społeczny – czyli literatura zaangażowana, chcąca pokazać coś ważnego świecie, ludziach i społeczeństwie. Jak trylogia prof. E. Wnuka-Lipińskiego.

Oczywiście większość autorów będzie starała się mieszać elementy z poszczególnych poziomów. M.S. Huberath sprawnie łączy poziomy emocjonalne i racjonalne, P. Bacigalupi buduje na wszystkich trzech, etc.

Każdy utwór może też być mniej lub bardziej sprawnie napisany i jednak większość głosujących będzie miała jakieś minimalne oczekiwania co do tego na ile sprawnie autor powinien posługiwać się słowem.

W najtrudniejszej sytuacji są chyba głosujący kierujący się emocjami. Ich decyzje najczęściej są podważane (żyjemy przecież w czasach rozumu). Dodatkowo to co jest dla nas dzisiaj odkrywcze i poruszające emocjonalnie, kilka lat wcześniej była głupie i dziwne, a za kilka lat będzie banalne i infantylne. Albo jest przypisane do pewnego momentu w życiu – inaczej scenę, w której coś złego dzieje się dziecku odbiorą rodzice dziecka w podobnym wieku, a inaczej osoby posiadające dorosłe dzieci, lub też same będące jeszcze dziećmi. Mam wrażenie, że większość kontrowersji wokół nagród  dotyczy właśnie tego obszaru.

Oczywiście kontrowersje może budzić też poziom racjonalny (szczególnie kiedy zachwyt odbiorców wynika ze świadomego badania reguł i granic konwencji – i np. autor unika przymiotników, pisze białym wierszem lub bez fabuły).

Może tez poziom społeczny – szczególnie jeśli autor wykorzystuje utwór do przekazywania ideologii nam obcej. A czasami nawet wrogiej.

Najczęściej jednak obrywa się nam za emocje…

Jakbyście mieli odpowiedzieć na literackie wyzwanie „emocjonalno-racjonalno-społeczne”, to jakie tytuły bycie wymienili jako wybitne (dla Was) na każdym z tych trzech poziomów?

A może te same dalibyście na każdym z poziomów?

 

WS

PS. Jako, że Fb dokleja jakieś dziwne zdjęcia domyślnie, to wklejam zdjęcie własne - kota (Internet lubi koty), który zastanawia się nad literaturą i nagrodami literackimi.
PPS. Będę chciał zmienić layout strony (ten też tymczasowy) - coś konkretnego radzicie?



środa, 31 grudnia 2014, shaman2
-- Polub blog i otrzymuj powiadomienie o nowościach: https://www.facebook.com/SzamanieMamrotanie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2016/05/14 17:54:45
Z tych trzech regół istnieje dla mnie tylko jedna ;), emocjonalna. Jeżeli mówimy o warstwie filozoficznej czy społecznej, to te dwie podlegają tej pierwszej. Jeżeli popieram daną filozofię książka będzie dla czytelnika o wiele bardziej zjadliwa i przyjemniejsza. Wroga ideologia wywoła u czytelnika niechęć i dezaprobatę, a przez to sama lektura w jego oczach straci na wartości. Co do społecznej wartości także jest jak z poprzednią. Jeżeli nie przeżyliśmy przemocy domowej, może będziemy potrafili współczuć ofierze, ale np. nie zrozumiemy dlaczego kobieta jest przez lata z znęcającym się nad nią, i dzieckiem, mężem. Nie każdy bowiem wie czym jest współuzależnienie od siebie dwóch osób. Pisarz, nie ważne o czym pisze musi wzbudzić określone emocje w czytelniku, reszta to tylko forma w jakiej te emocje nam sprzeda. W formie bezfabularnej powieści, filozoficznej dyskusji, czy też obyczajowego dramatu to nie istotne. Tematów na które można pisać jest nie wiele, form zaś tyle ile ludzi na ziemi i każda z nich może (choć nie musi) być fantastyczna.