Blog > Komentarze do wpisu

Cała Prawda o Polcon 2012

Czyli Ostry i Szaman ujawniają prawdę o Polconie 2012 i pozdrawiają z Dunwich (trochę tu wilgotno i ludzie jacyś tacy oślizgli, ale w sumie miło).

Nadchodzący Polcon we Wrocławiu zrodził wiele pytań w środowisku miłośników fantastyki. Dlatego postanowiliśmy dokładniej zbadać temat i sprawdzić, czy mamy się czego bać. Początki poniższego wywiadu nie były proste – mieliśmy wiele wątpliwości czy dojdzie on do skutku. Organizatorzy zgodzili się tylko na anonimową rozmowę, a dodatkowo dotarcie na miejsce spotkanie nie było najłatwiejsze. Wielokrotnie przesyłano nas z miejsca na miejsce - tłumacząc to tym, że muszą zgubić śledzących nas agentów w garniturach w prążki - a ostatecznie na rozmowę zawieziono nas w płóciennych workach na głowach, nie dając szans poznać naszych rozmówców.

Ostry: Czy trochę nie przesadzacie z tą konspiracją? Worki na głowy, urządzenia zmieniające wasze głosy... Czy to nie jest już paranoja?

Szaman: No właśnie, w tym worku czuję się trochę klaustrofobicznie. Poza tym czuć go kalarepą – robię się głodny. Czego się tak boicie?

Organizator 1: To nie takie proste. Początkowo organizacja Polconu nie budziła naszego lęku. Mamy duże doświadczenie z organizacją konwentów - Dni Fantastyki robimy od 8 lat. Wcześniej część z nas tworzyła pierwsze kluby i konwenty we Wrocławiu (Szedariady od 1994, Melkoriady, Strategicony, Coolkony, LARPcony, Elizjum – w sumie kilkadziesiąt fantastycznych imprez przez ostatnie 18 lat). Grono organizatorów jest szerokie – kawał historii wrocławskiej fantastyki…
Ale to dopiero DFy zbudowały stabilna stałą grupę, wcześniej gadaliśmy przy piwie „fajnie byłoby zrobić Polcon – no fajnie -  i tak gadaliśmy latami”, dopiero po 2-3 DFach przeszliśmy od gadania do planowania.
Oczywiście, Polcon to Polcon, prestiż, oczekiwania, tradycja... Byliśmy jednak na to gotowi. Zaskoczyły nas problemy, które pojawiły się kiedy wpadliśmy na pomysł by na Polconie przyjrzeć się źródłom historii spiskowych i teorii katastroficznych. Są w końcu jednym z ważniejszych elementów kultury popularnej.

Organizator 2: I wtedy się zaczęło. Zauważyliśmy, że regularnie pod naszym klubem parkuje furgonetka z hot dogami. W Polsce? To było dziwne.

Organizator 3: No, było. Dodatkowo te hot dogi były jakieś dziwne. Z mięsem. Kto widział hot doga z prawdziwym mięsem? A potem zniknął Stefan.

Organizator 2: Tak, jeden z organizatorów zniknął z naszych spotkań. Potem pojawił się jakiś taki odmieniony. Mało mówił, nie chciał pomagać - zaczął sabotować nasze działania.

Ostry: Sabotować?

Organizator 2: Tak. Np. przynosił na spotkania ciastka, ale za mało – tak, by zawsze dla kogoś zabrakło. Albo namawiał nas do przesunięcia terminu Polconu na dni od poniedziałku do środy.

A potem dostaliśmy ten anonimowy list ze zdjęciami. Na zdjęciach był Stefan, ale jakiś taki gadzi, jaszczurzy - no wiecie, rozdwojony język, łuskowata skóra, trzecia powieka... W dodatku hibernował.

Organizator 1: Autor listu napisał, że go podmienili.

Szaman: Podmienili? Kto?

Organizator 1: Nie bardzo wiemy. W liście było tylko tyle, że spora część działaczy fandomu to nie są ludzie i boją się, że na Polconie pojawią się specjaliści, którzy ich rozpoznają.

Organizator 2: To wiele tłumaczyło – jaki normalny człowiek chciałby robić konwent. Masa pracy, dużo wyrzeczeń i zawsze się ktoś krytykujący znajdzie. Ludzie się na takie rzeczy nie porywają. Poza tym spójrzmy na przedstawicieli paranauki. Z naszych rozmów z nimi wynikało, że większość z nich ma dystans do tego co robi, a tu nagle, okazało się, że fantaści podchodzą na serio do tych fantastycznych koncepcji. Szok.

Organizator 3: A zauważ, że organizatorzy poprzednich Polconów stawali po naszej stronie. Elbląg, Warszawa, Zielona Góra, Cieszyn, Łódź… Dla mnie to podejrzane, że ci, którzy porywają się na działania tak nietypowe dla ludzi jak robienie konwentów pro fantastico bono, nas bronią. Mi to otworzyło oczy.

Ostry: Nie uważacie jednak, że to już jest lekka paranoja?

Organizator 1: To może mi jeszcze powiesz, że Smoki Fandomu nazywają się tak tylko przez przypadek? Albo, że to normalne, że ludzie jadą na konwent, nagle urywa się im film i budzą się w nieznanym miejscu, obok obcej osoby...

Organizator 2: Słucham!?

Organizator 1: Eeee, nie, nic - tak mi się tylko coś powiedziało. Kolega tak miał.

(przez chwilę słyszymy tylko niewyraźne mamrotanie, po chwili nasi rozmówcy wracają do stołu, przy którym siedzimy).

Szaman: Halo, jest tu ktoś? Czy możemy wrócić do waszego Polconu. Tematy spiskowe i ufologiczne stanowią tylko jego bardzo drobny fragment. Czy spodziewaliście się, że tak bardzo wpłynie on na odbiór całości Waszych prac?

Organizator 1: Nie. Zaskoczyło nas to. Większość z nas traktowała ten wątek jako niszowy fragment wielkiego święta fanów fantastyki. Coś dla freaków spisków, ufo i jaszczurów. Reakcje przeciwników tej części bardzo nas zaskoczyły. I myślę, że mówię tu w imieniu większości naszej dwustuosobowej ekipy zaangażowanej w Polcon. Nie wiedzieliśmy co robić i mówić.

Organizator 2: Mówiąc wprost - pogubiliśmy się. Zamiast wyjaśnić co i jak - podkreślając czym jest nasz Polcon, nie potrzebnie wdaliśmy się w emocjonalne przepychanki. Budując wrażenie jakby faktycznie nasz pomysł na Polcon sprowadzał sie do tego jednego bloku.

Organizator 3: Stanowiącego zaledwie drobny fragment atrakcji.

Ostry: Czy to oznacza, że żałujecie decyzji o dodaniu tej tematyki do Polconu? Przecież spory na jej temat napsuły w fandomie sporo krwi.

Organizator 3: Tak, tak, właśnie, nie kochacie nas teraz tak jak na to zasługujemy... (głuchy stukot) Auć!

Organizator 2: Czy żałujemy? Pewnie trochę tak, dyskusja jaką ta decyzja spowodowała kosztowała nas wiele nerwów i czasu, który mogliśmy poświęcić na istotniejsze z punktu widzenia organizatora tematy. Przykładowo musieliśmy mocno ograniczyć nasze plany przejęcia władzy nad światem. Myślę, że gdyby dało się cofnąć czas to lepiej zakomunikowalibyśmy naszej intencje.

Ostry: No więc właśnie, jakie one naprawdę są?

Organizator 2: Trafił się nam Polcon w ciekawym roku - 2012. Roku, który w kulturze masowej kojarzy się z końcem świata. No to chcieliśmy się tym końcom świata przyjrzeć. W końcu stanowią istotną inspirację dla twórców fantastyki.

Organizator 1: I tak, pojawił się nam pomysł na spotkanie z Danikenem, który kojarzy się nam z fantastyką, a w szczególności z dzieciństwem i komiksami Bogusława Polcha.

Organizator 2: Dla nas to taki pisarz fantastyczny, który bawi się konwencją udając, że wierzy w to co pisze.

Szaman: A co zapewnicie tym fanom fantastyki, którzy nie przepadają za wątkami katastroficznymi i spiskowym podejściem do świata? Czy znajdą coś dla siebie na Polconie?

Organizator 2: Oczywiście. Ten Polcon nie będzie odbiegał pod tym względem od tego, do czego przyzwyczaiły nas minione Polcony. Planujemy trzynaście bloków tematycznych, w każdym z nich po kilkadziesiąt punktów – koordynatorzy bloków poważnie podchodzą do swoich zadań i starają się bloki były naprawdę ciekawe.

Blok Fantastyka - literatura i film – to przede wszystkim goście – i zapraszamy tutaj śmietankę polskiej fantastyki, począwszy od gości honorowych – Andrzeja Sapkowskiego, Maćka Parowski, Jadwigi Zajdel i Henia Jasickiego (fana), przez Petera V. Bretta, Miroslava Zambocha, Ewę Białołęcką, Annę Brzezińską, Jakuba Ćwieka, Dariusza Domagalskiego, Jarosława Grzędowicza, Jacka Inglota...

Szaman: Dobrze, dobrze, jest ich wielu, ale...

Organizator 2: Już, już – daj mi skończyć, nie po to uczyłem się tego na pamięć by teraz wszystkich nie wymienić.

Będą też: Anna Kańtoch, Rafał Kosik, Rafał Orkan, Maja Lidia Kossakowska, Magdalena Kozak, Stanisław Mąderek, Wojciech Orliński, Bogusław Polch, Marcin Przybyłek, Robert M.Wegner, Milena Wójtowicz. Niepotrzebnie mi przerywałeś - mam nadzieję, że o kimś nie zapomniałem.

Organizator 1: Wyluzuj, wymień pozostałem bloki.

Organizator 2: Dobra, będą to:

Horror i groza – a na nim premiera książki Edwarda Lee – (pisarz z US, będzie na konwencie), panele o grozie, Łukasz Orbitowski, Zombie, prelekcje wampiry i tak dalej.

Blok Gier Fabularnych i LARPów – startujemy z wrocławskim konkursem na najlepszy scenariusz – „Kryształowym Smokiem”, wydawcy, prelekcje, premiera „Void dancers” z laserami i innymi bajerami,  sesje rpg,  mnóstwo ambitnych, zdrowych LARPów.

Komiks – gość specjalny Polch, polscy twórcy, także ludzie od  street artu, warsztaty malowania murali, 2 sale, wystawy, wydawcy

Gwiezdne Wojny i seriale SF – prelekcje, konkursy, prezentacje, ludzie w strojach, walki na miecze świetlne, szturmowcy, słowem Moc będzie z nami.

Manga i Anime – 3 sale na prelekcje, karaoke, rock band, porządny cosplay- po nim cosplaywalk – mimo iż w tym roku mangowcy nie maja dobrego PRu w mediach, to nasi młodsi koledzy i koleżanki – dajemy im pół budynku. Tego drugiego, obok głównego;)

Gry bitewne i figurowe – hermetyczni miłośnicy figurek będą mieli swoje turnieje – w tym klasy master -  LOTR SBG, WH40K, OiM, NST, Infinity, Battletech – jeżeli te skróty i nazwy cos Wam mówią stwierdzicie, że jest dobrze, jeżeli nic Wam nie mówią to powiem tylko, że ci co maja wiedzieć – wiedzą.

Multimedia – 2 sale multimedialne, kilkadziesiąt komputerów i konsol, do tego Retrogralnia, kinekty, rock bandy i wszelakie inne tego typu rozrywki.

Konkursy – kilkadziesiąt godzin konkursów od rana do nocy, masa nagród.

Fantastyka dla dzieci – naprawdę fajny i przemyślany specjalny blok programowy dla dzieci, warsztaty plastyczne, akademia jedi, spotkania z postaciami z gwiezdnych wojen, Anna Brzezińska czytająca fantasy i bajki dzieciom, Co ważne, ten blok prowadzony jest przez profesjonalistów z prywatnego żłobka i przedszkola – lubiących nie tylko dzieci, ale i SF.

Gry planszowe – potężny Games Room, turnieje carcassone, veta, munczkina, wielu innych gier, wydawnictwa Kuźnia Gier, Portal, Granna, Bard, Teomachia.

Blok naukowy – nauka nadzieja czy zagrożenie – pełen będzie wykładów i paneli prowadzonych przez naukowców i specjalistów, a dotyczących w znacznej mierze  zagadnień związanych z rokiem 2012.

13 blok tematyczny -  to ten wiecie który, chyba wszyscy już go dobrze znają, więc nie musze go tutaj opisywać. Może ta trzynastka taka pechowa?

Na Polconie będą też premiery – Encyklopedia fantastyki, Golem, Rakietowe szlaki – ostatni 7 tom, manga keep out, antologia herosi, Anna Kańtoch „czarne”, Jakub Ćwiek „Wendy”, premiera nowej powieści Rafała Dębskiego „Wilkozacy” , gra Teomachia, premierowa prezentacja nowego wydania Conana.

Jak widzicie i bez 13-tki jest o czym pisać.

Kilkaset punktów programu, 4 dni, kilkadziesiąt sal, 3 obiekty. Szerokie grono organizatorów, biuro festiwalowe skąd zarządzamy armią pomagających nam osób – łącznie z ochroną, prelegentami, gżdaczami i gośćmi – 300-400 osób tworzących imprezę.

Szaman: Sporo tego. Czy nie boicie się jednak, że do części osób nie dotrze informacja od was o tych atrakcjach i nie przyjadą na konwent eksplorujący tematy właściwe paranauce?

Organizator 1: Boimy się. Dlatego obecnie chcemy teraz skoncentrować się na komunikowaniu atrakcji pierwszych dwunastu bloków. Nie jest to łatwe, bo jednak Daniken jako twórca okazał się być bardzo inspirujący dla naszych dziennikarzy.

Organizator 2: Wiecie, trochę za późno do nas dotarło, że zaniedbaliśmy komunikację z – powiedzmy - stałymi uczestnikami Polconów. Trochę nam się wydawało, że nie trzeba zachęcać prawdziwych fantastów do przyjazdu na Polcon, że prawdziwe święto fantastyki broni się samo. Okazało się, że nie mieliśmy racji.

Ostry: Nie będę ukrywał, że moje wątpliwości budzi obecność Ickea wśród organizacji was wspierających.

Organizator 3: (szeptem) Mówiłem, że to reptilianin. Boi się.

Organizator 2: (szeptem) Sprawdzałem go, jest czysty.

Organizator 1: Tu ktoś od nas dał ciała. Nie czas i miejsce by szukać teraz kozłów ofiarnych. Czas na to by naprawić błędy – napisaliśmy już do nich, że nie za bardzo nam po drodze i dziękujemy, za gotowość do wspierania fantastyki, ale z patronatu nie skorzystamy.

Ostry: Czy to oznacza, że nie będzie więcej mowy o spiskach?

Organizator 2: Szczerze mówiąc, mieliśmy taki plan by trochę się z tych spisków pośmiać. Wiecie, takie rozrywki w stylu z "jakiej planety jest twój ulubiony pisarz", albo "jak zabezpieczyć się przed sondowaniem dla opornych". Chcieliśmy też zrobić konkurs na wykrycie reptilian wśród aktywnych działaczy fandomu. Ale ludzie tak poważnie potraktowali ten watek, że teraz trochę się boimy jaja z niego robić...

Organizator 3: Obecnie chcemy ten pomysł wprowadzić w formie alternatywnych stron Polconu. Będą pod adresem http://alternatywny-polcon-2012.blogspot.com/

Szaman: A kiedy taka strona mogłaby się pojawić?

Organizator 2: Pewnie zaczniemy od tego, że namówimy kogoś by zrobił z nami wywiad. Taki pół żartem - pół serio. A potem odpalimy konkurs na szukanie reptilian w fandomie. Ciekawe kogo będą fani obstawiać? Mamy kilku miłośników gadów w środowisku...

Ostry: Cóż, to życzymy powodzenia i do rozmowy wrócimy wkrótce.

(do Szamana na stronie: założę się, że nie znajdą podobnych naiwnych, hehe)

Szaman: (na stronie do Ostrego: o, ssssss pewnością nie) Powodzenia.

Ostry: to co, odstawicie nas na dworzec?

Organizator 3: no, chyba musimy. Latający talerz nam się zepsuł.

Organizator 1: I z góry przepraszamy za zastrzyk.

Ostry i Szaman: Zastrzyk?

Ocknęliśmy się w pociągu. Ale jedno trzeba przyznać organizatorom – kupili nam bilety w pierwszej klasie. Dodatkowo zapakowali nam na drogę kanapki i po kilka napoi w puszce. Dobrze schłodzonych.

Szybko – bo już po dwóch kolejkach – wybaczyliśmy im to, że pociąg jechał nie w tą stronę co chcieliśmy… W końcu zawsze chcieliśmy zwiedzić Dunwich – a dotąd sądziliśmy, że jest ono poza Europą.

poniedziałek, 30 lipca 2012, shaman2
-- Polub blog i otrzymuj powiadomienie o nowościach: https://www.facebook.com/SzamanieMamrotanie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: