Blog > Komentarze do wpisu
Kwantowa świadomość
Czy gdyby ktoś miał identyczne geny jak ja i identyczne przeżycia (identyczne, a nie jedynie podobne) to byłby dokładną kopią mnie?

Czy jesteśmy jedynie sumą biologii (genów) i doświadczeń? Jeśli tak to mamy do czynienia z czystym determinizmem. Od urodzenia jesteśmy skazani na to kim będziemy? Jeśli tak to jak możemy mówić o karze lub nagrodzie za nasze działania? Przecież to co zrobiliśmy jest tylko pochodną naszej biologii i sumy doświadczeń.

No chyba, że traktujemy karę/nagrodę jak narzędzie mające zmodyfikować nasze oprogramowanie.

Świadomość jest wtedy tylko złudzeniem kontroli, samooszukiwaniem się, że podejmujemy jakieś decyzje (bo ich wynik został ustalony już w momencie zaistnienia przyczyn biologicznych i społecznych).

A może to jest rola świadomości? Jest czynnikiem kwantowym, który jest „i falą i cząstką”, a jednym z nich staje się w określonym momencie, modyfikując to kim jesteśmy?

Ale jeśli modyfikacja to kwestia losowa, to nadal mamy do czynienia z determinizmem – owszem, bardziej złożonym, z domieszką chaosu, ale nadal bez jakiegokolwiek wpływu naszej woli na efekt końcowy.

Głośno ostatnio było o badaniach neurologicznych nad procesem decyzyjnym, które pokazały, że decyzja w mózgu zapada na jakiś czas zanim uczyni to świadomość. Czy to znaczy, że świadomość jest zbędna?

Chyba nie. Badania, do których udało się mi dotrzeć, opierały się na prostych, powtarzalnych decyzjach. Pytanie jak wyglądałaby sytuacja w przypadku potrzeby podjęcia nietypowej decyzji – w całkowicie nowym zadaniu. Mam taką hipotezę, że rola świadomości byłaby to ważniejsza. Po pierwsze, pełniłaby rolę interfejsu, który przetłumaczyłby zadanie na „język” zrozumiały dla części nieświadomej. Po drugie, miałaby możliwość modyfikacji podjętej decyzji.

Ale nadal pozostaje aktualne pytanie – na jakiej podstawie? Co decyduje o tym kim jesteśmy? Czy żyjemy w zdeterminowanym (a może i przy okazji lekko losowym) świecie, czy jednak mamy możliwość wpływania nasza wolą na to kim się stajemy?

A jeśli tak, to do pytania o świadomość warto dodać pytanie o to czym jest wola.

WS

PS. Takie dziwne pytania przychodzą do głowy podczas wieczornego powrotu do domu – jak czyta się dziwne książki.

wtorek, 25 października 2011, shaman2

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Stanisław Krawczyk, 212-87-13-72.sds.uw.edu.pl
2011/10/26 10:25:26
"Pytanie jak wyglądałaby sytuacja w przypadku potrzeby podjęcia nietypowej decyzji w całkowicie nowym zadaniu".

Albo w przypadku popełnienia błędu, zakłócenia wcześniejszego rutynowego programu. Mam takie same odczucia jak Ty, jeśli chodzi o (nad)interpretację wyników tych eksperymentów dotyczących świadomości.
-
2011/10/26 11:09:00
W sumie powinienem dodać jedną autokorektę. Dużo wskazuje, że organizacja naszego układu nerwowego (sposoby łączenia się neuronów) jest przynajmniej częściowo losowa. Czyli nawet identyczne geny i identyczne doświadczenia nie dadzą tej samej osoby. Nadal jednak czy czyni to z nas osoby, która może czuć dumę lub wstyd za swoje działania. Są przecież tylko efektem danych wejściowych (geny/biologia + doświadczenia + czynnik losowy). Dopiero dodania elementu, który może świadomie modyfikować wyniki czyni z nas "ludzi". Pytanie na ile ten element jest swobodny w swoich działaniach, a na ile jest wynikiem genów+doświadczeń.

I powoli zaczynamy wchodzić w obszary metafizyczne. Bo zaczynam się zastanawiać czy bez pojęć metafizycznych (jak np. dusza) da się rozmawiać o odpowiedzialności za nasze działania i decyzje.

Pokręcone to.
-
2011/10/26 11:14:55
Staszek: Mam odczucia, że to może być podobne do tego co kiedyś twierdzono o wpływie negatywnych emocji na myślenie twórcze - wszystkie badania były takie, że negatywne emocje były powiązane z zadaniem, w którym badany miał się wykazać twórczością. Tak mnie to irytowało, że zbadałem to m.in. w pracy magisterskiej i wyszło, że jeśli stan emocjonalny jest niezależny od zadania to każde pobudzenie emocjonalne sprzyja twórczości (aczkolwiek emocje pozytywne i negatywne nie działają identycznie). W razie czego więcej (to akurat pierwsze z badań, w pracy magisterskiej temat pogłębiłem - m.in. poprzez dodanie rotacji w celu uniknięcia wpływu kolejności prezentowanych zadań): Czarnocki, M., Siekierzyński, W. (2000). Wpływ stanu emocjonalnego na efektywność myślenia twórczego. Psychologia Wychowawcza, 43 (2-3), 128-134

Nagroda Zajdla