Blog > Komentarze do wpisu

Czytałeś? Podobało się? Głosuj!
czyli jak wydawca może promować nominacje na Zajdla?

Przy okazji nominacji za ubiegły rok, przez fandom przetoczyła się dyskusja na temat tego jak wydawcy mogą (i czy mogą) promować nominowanie książek do nagród (np. Zajdla, Sfinksa, Żuławskiego). Również zabrałem wtedy głos - teraz czas na jakieś konkrety.

Jak pewnie pamiętacie uważam, że wydawcy (podobnie jak fani)* mają prawo promować nominowanie konkretnych tekstów - o ile będą pamiętali o kilku podstawowych zasadach "dobrego wychowania":

1. Nominujemy teksty, więc zachęta powinna opierać o to, że jeśli tekst spodobał się Tobie, to na niego głosuj.

2. Zachęcamy czytających daną pozycję, a nie namawiamy wszelkich krewnych do głosowania.

3. Wypada za każdym razem wspomnieć, że można nominować również inne teksty, jeśli Ci się podobały.

4. Można dodać krótkie fragmenty tekstów lub ich opisy by ułatwić czytelnikom ich skojarzenia (mi zdarza się, że nie pamiętam tytułu opowiadania i potem wertuje antologie i czasopisma by znaleźć to właściwe)**.

Czego NIE wypada robić:

1. Zachęcać do łańcuszków (wyślij to do wszystkich na świecie niech też tak głosują),=.

2. Tworzyć gotowców głosów z wpisanymi już utworami (uzupełnij tylko swoje dane).

3. Żerować na emocjach czytelników (czyli nie zachęcamy innych treściami: "Józio jest pisarzem ciężko chorym i to jego ostatnia szansa na te nagrodę", albo "To nasz koleś z naszej piaskownicy - daj mu szansę").

4. Obrażać innych pisarzy, czytelników, wydawców.

5. Przekupywać (czyli nie obiecujemy lizaka, dla każdego, kto na nas zagłosuje).

Wysłałem nawet ostatnio do Wydawców (tych, do których miałem kontakt - jeśli do kogoś nie dotarło to przepraszam i proszę o informację) zachętę do tego by publikowali listę utworów wydanych u siebie (pierwodruki) w minionym roku i informację, że jeśli czytałeś coś z naszych utworów i Ci się spodobało to pamiętaj by zagłosować. I oczywiście warto wspomnieć, że można też głosować na utwory innych wydawców.

W odpowiedzi jeden z moich ulubionych pisarzy spytał, czy moja inicjatywa oznacza, że bez promocji nie ma szans na nominację.

Faktycznie, tak może się w pierwszej chwili wydawać. Na szczęście tylko "wydawać".

Zajdel jest nagrodą fandomu - czyli fanów fantastyki, krótko mówiąc nominowane są te książki, na które głosują fani (to nagroda fandomu, fanów). Celem powyższych działań jest poszerzenie grona głosujących fanów, bo jak łatwo się domyślić nie stać nas na masową reklamę na opakowaniach od mleka i wiele osób czytających fantastykę nie wie, że takie środowisko i nagroda istnieją. Owszem, z roku na rok jest lepiej ze znajomością Zajdla - od 1998 roku prowadzimy różnego typu działania komunikacyjne, ale jeszcze dużo przed nami.

Dodatkowo nie wszyscy pamiętają o tym by zagłosować (albo jakie utwory wydane zostały w minionym roku) i taki przypominacz może im pomóc.

Jak pokazuje historia Nagrody teksty nikomu nieznanego autora potrafią dostać nie tylko nominacje, ale i wygrać (jak zdarzyło się na przykład Markowi S. Huberathowi, który fanom pokazał się dopiero przy drugim Zajdlu dla siebie), ale myślę, że zdarza się też, że jakiś tekst nam "umyka" - bardziej otwarta komunikacja może pomóc  uniknięcia takich przypadków.

A co Wy o tym sądzicie? Jakie są główne bariery (oprócz lenistwa) w nominowaniu?

Wasz Szaman

* Jedyne osoby, które nie powinny zachęcać do głosowania na konkretne utwory, to członkowie Komisji Nominacyjnej, organizatorzy Polconu w danym roku i osoby opiekujące się Nagrodą.

** Jako ciekawostkę mogę dodać, że o ile u nas, co roku Antologia tekstów nominowanych do Zajdla wisi na włosku (jest jedno wydawnictwo, które mimo deklaracji autorów miało wątpliwości, czy chce takiej publikacji), o tyle w przypadku Hugo czy Nebuli autorzy i wydawcy często publikują nominowane teksty w sieci, traktując to jako formę promocji. Oczywiście łatwiej o takie działanie w przypadku czasopisma (co się miało sprzedać z danego numeru to juz się sprzedało).

poniedziałek, 02 listopada 2009, shaman2
-- Polub blog i otrzymuj powiadomienie o nowościach: https://www.facebook.com/SzamanieMamrotanie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/03 12:25:51
Hm. Ładny wpis. I szlachetne postawy promujący. Już wysłałem link do mojego wydawnictwa.

Obawiam się tylko, że jeśli komuś rzeczywiście zależy na nagrodzie im. Janusza Zajdla i już się za to weźmie, to zrobi to skutecznie, czyli wykona ruchy, do których, Witku, nakłaniasz i również te, które odradzasz.

Z drugiej strony, może nie? W końcu jest coś takiego, jak ludzka przyzwoitość.

Z trzeciej strony jedni będą mieli więcej sił i energii, inni więcej, więc nawet trzymając się Twoich reguł jedni osiągną lepszy wynik, inni gorszy...

Zajdel to fenomen. Nieznany autor dostaje nominację, promowany autor dostaje nominację, znany autor nie dostaje nominacji (Zimniak na ten przykład), zupełnie jakby fale, aury, ścierały się, znosiły nawzajem, albo kumulowały.

Swoją drogą to niesamowite. "Chcesz mieć władzę nad ludźmi? Stwórz drabinę zaszczytów i nagród. Będą ci jedli z ręki".

Tak czy owak, ciekawy wpis.
-
2009/11/03 13:59:00
Marcinie (bo zgaduję, że to Twój wpis): tak, wierzę w ludzi i ich przyzwoitość, ale wierzę też w instynkt samozachowawczy wydawców - wiesz co mi większość odpisała na mój pomysł? Myśleliśmy o czymś podobnym, ale baliśmy się wychylić by nie zostało to źle odebrane - dobrze, że jest ktoś oprócz nas gotowy coś zrobić.
Ale zostawmy na chwilę wydawców. Dlaczego fani nie mieliby zrobić strony (nie związanej z Nagrodą i jej opiekunami) pozwalającej na (przykładowo) zbieranie na swoim profilu komentarzy do tekstów, ocen, etc. i automatycznie wysyłającej mój głos w zadanym przeze mnie terminie? Czyli przez cały rok oceniam to co czytam, a potem automat bierze to, które najwyżej oceniłem i zgłasza w moim imieniu - oczywiście to ja dostaje prośbę o potwierdzenie głosu i ja go potwierdzam.
Ew. przypomina mi o wysyłce głosu i przedstawia mi mój ranking.
Dodatkowo strona mogłaby mieć listę (uzupełnianą na zasadach wikipedii) utworów możliwych do nominowania (pierwodruki), tych, które nie są pierwodrukami (więc głos na nie jest zmarnowany - były już kiedyś wydane) i opisy tekstów.
Tylko pytanie kto miąłby to zrobić?
-
Gość: Marcin Przybyłek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/06 12:56:29
A no właśnie: kto? Kto ma na to chęć, czas i energię? Ochotnicy wystąp :).
-
2009/11/19 00:10:29
Pomysłów mam kilka, ale niestety jako autor i wydawca nie bardzo mogę je promować. Nieładnie by to wyglądało, gdyby wyszły ode mnie. Problem w tym, że w nagrody fanów autorzy powinni się jak najmniej mieszać.
-
2009/11/19 15:35:30
Rafał: kłopot, gdy by zachować się fair wpada się w paranoję. Przecież autorom powinno też zależeć na tym by nagrody przyznawane im były jak najlepsze. Nawet jeśli ich nie dostaną to i tak wzmacniają one czytelnictwo, a tym samym grupę osób mogących sięgnąć po ich książę. Oczywiście nie powinieneś zachęcać do głosowania na konkretne teksty, ale już ogólna promocja, dyskusja, podrzucanie pomysłów nie powinno napawać Cię strachem. ;-)