Blog > Komentarze do wpisu

Polcon 2009 - jaki jest każdy widzi

Dzisiaj rozpoczął się Polcon 2009 - pozwólcie, że napiszę garść swoich (może momentami gorzkich) przemyśleń.

Pisząc o tegorocznym Polconie czuję się trochę jak kombatant wymądrzający się przed młodymi żołnierzami. Jednak kilkanaście Polconów zdążyłem zobaczyć - a w ten czy inny sposób starałem się pomagać przy organizacji pewnie z dziesięciu z nich.

To co poniżej czytacie pisze nie po to by na komuś się odgryźć, czy kogoś pochwalić - cel ma jeden. Ten Polcon, podobnie jak Polcony minione i Polcony nadchodzące to nasza, fanowska impreza. Nauczmy się czegoś na tym doświadczeniu i postarajmy się pewnych błędów uniknąć w przyszłości.

1. Organizacja konwentu - a w szczególności Polconu to, co by nie mówić, kawał ciężkiej roboty. Jeśli jesteś koordynatorem takiej imprezy to musisz mieć świadomość, że przez minimum dwa lata będzie to Twój drugi etat, któremu będziesz poświęcał najwięcej czasu w swoim życiu. Jeśli nie jesteś gotów na takie zaangażowanie, lub coś w Twoim życiu się na tyle zmieniło, że przestało ono być możliwe to wycofaj się i daj szanse komuś kto podoła zadaniu.

2. Koordynator ma świecić przykładem. Nie można wymagać od innych, nie wymagając od siebie. Tu dla mnie niedoścignionym wzorem jest i była Ela Gepfert, która na każdym koordynowanym przez siebie Polconie potrafiła zakasać rękawy i... posprzątać śmieci. Nie można wymagać od innych tego, czego nie jesteśmy gotowi dać samemu.

3. Robisz Polcon? Wakacje planuj po Polconie. A nie na kilka tygodni wcześniej. Nawet najlepiej zaplanowana impreza będzie miała w tym czasie dziesiątki pożarów do zgaszenia (przykładowo w 2007 ostatnie dni przed Polconem upłynęły nam pod znakiem - nowy dzień, nowy pożar).

4. (uwaga szersza - w małym stopniu dotycząca tego Polconu) Organizator na konwencie ma być trzeźwy. Rozumiem chęć zabawy, ale gdy alkohol staje się dla Ciebie problemem to idź na odwyk. Pić możesz wieczorami (o ile nie masz wtedy obowiązków), a i wtedy tyle, by wytrzeźwieć do rana.

5. Reaguj na to co się dzieje. Tu duże brawa dla tegorocznej ekipy. Poczatkowo powtórzyli błąd Polconu 2006 - osoby zgłoszone wcześniej stały w kolejce. Zgłaszający się na miejscu kolejki nie mieli. Tegoroczni organizatorzy uruchomili dodatkowe stanowiska (mogli wcześniej, ale zrobili to) - nawet planowali kupić wodę dla stojących w kolejce, ale akurat się rozładowała (dwa razy więcej stanowisk wystarczyło).

6. Robienie imprezy nie wymaga byśmy się kochali. Moje doświadczenie jest takie, że każda dotąd robiona przeze mnie impreza, miała chwile gdy byliśmy gotowi się pozabijać. Ale nadal sobie ufaliśmy. Niestety, kilka błędów koordynatora potrafi to zaufanie zabić i ludzie zaczynają się jednoczyć w opozycji do niego (i osób postrzeganych jako jego grupa). W tym roku gorycz i złość na Wielkiego Nieobecnego urosła tak bardzo, że grupa orgów wydała nawet alternatywny informator PolClownu, w którym dała upust swoim emocjom. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony w wojsku byłaby to zdrada stanu, z drugiej, rozumiem powody (tylko dlaczego nie napisali nic o mnie? ;-).

7. Szanujmy się. Obcesowe, wręcz aroganckie zachowanie widziałem w wykonaniu kilku osób. Również w ubiegłym roku (względem gdżdaczy). Kochani, jak to jest, że im większe ktoś ma watpliwości co do swoich kompetencji tym gorzej traktuje innych? Trochę wiary w siebie, a szacunek do innych sam się pojawi.

8. Plusem całej sytuacji jest to, że tegoroczny Polcon może i trochę zgrzyta, a przy jego okazji popełniono wiele błędów, ale... pokazuje, że nie trzeba zawodowo robić konferencji (jak organizatorzy świetnego, mimo drobnych niedociągniec w relacjach z gżdaczami, Polconu 2008), by zrobić Polcon Mimo jego wad. Te fani wybaczają - chociaż nie zapominają i, jak sądzę, Łódź będzie musiała udowodnić swoją gotowość zanim następny Polcon otrzyma.

A jak Wy - organizatorzy i uczestnicy - odbieracie Polcon 2009?

Wasz Szaman

piątek, 28 sierpnia 2009, shaman2
-- Polub blog i otrzymuj powiadomienie o nowościach: https://www.facebook.com/SzamanieMamrotanie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: